Poprzednie opowiadanie
-Cześć, jestem Niano, a Ty jak masz na imię?
-Steel, Steel Lee. A po co pytasz? - Spojrzał na mnie ze ździwieniem.
-Jak to po co? Skoro mamy skoro mamy być razem w drużynie, to chyba musimy się zapoznać, nie?
-No niby tak.- Odpowiedział.
-Hej, jeżeli mam być w drużynie z takimi sztywniakami, to ja się wypisuje.- Powiedziałem i odwróciłem wzrok.- A tamta dziewczyna z tyłu to już w ogóle synonim nudy. Poczekaj chwilę, spróbuję ją rozweselić.- Nim Lee zdążył coś powidzieć, krzyknąłem do Seny.
-Ej, Ty tam z tyłu! Czemu nic nie mówisz?- Najwyraźniej udawała, że nie słyszy.
-Ehh, czekaj, podejdę do niej.- Powiedziałem, ale Lee złapał mnie za ramię i powiedział.
-Stój, i tak nic nie wskórasz, ona zawsze taka jest.
-Serio? Hymm, jak można być tak ponurym? No nic, może kiedy indziej uda mi się ją rozweselić!- Powiedziałem optymistycznym głosem.
Jeszcze przez chwilę rozmawialiśmy ze sobą, ale Ryuko-sensei nas zawołała. Podeszliśmy do niej, a ja spytałem
-O co chodzi?
-Skoro mamy drużynę w komplecie, to może wypadało by się poznać.
-Ale Sensei, przecież jest już ciemno, nie możemy tego zrobić jutro?- Powiedziałem, a Lee przytakną.
-Ciemność nie ma tutaj żadnego znaczenia. No? na co czekacie?- Ryuko-sensei była najwyraźniej zażenowana.
-Ehh...- Westchnąłem i usiadłem. Reszta zrobiła to samo.
-To może ja zacznę, żeby mieć to już za sobą.
Mam na imię Niano Chara, i moim celem jest sprawić, żeby cały świat nigdy nie zaznał nudy!- Krzyknąłem optymistycznie.
Wszyscy popatrzyli na mnie ze ździwieniem, a Lee strzelił facepalma.
-No co? Nuda jest niedopuszczalna, liczy się dobra zabawa.- Odpowiedziałem, i się odwróciłem. Ryuko-sensei spojrzała na pozostałą dwójkę.
-No dobrze, to może teraz Lee?
<Steel Lee?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz